Tragedia! Sklep ma w swojej ofercie produkty rodem z wczesnych lat dwutysięcznych, nie kupisz tam niczego, co chciałbyś znaleźć w swoim nowym domu! Po dzisiejszej wizycie wydaje mi się, że asortyment jednak delikatnie się zmienia ale mimo wszystko nie kupiłem żadnej z trzech rzeczy po które przyszedłem! Sklep opuściłem za to z przeświadczeniem, że do niego nigdy nie wrócę. Szukasz produktu, który chcesz kupić, a obsługa za tobą chodzi i mówiąc wprost gapi się, jakbyś chciał coś ukraść! Nikt nie zapyta, czy w czymś doradzić albo pomóc. Byłem świadkiem sytuacji, w której dziecko (pod opieką starszej osoby) odkładało produkt z powrotem na półkę, jednakże przedmiot ten upadł z niewielkiej wysokości na podłogę (zwykły plastik, nic nie mogło się tam stłuc). Pani w siwych włosach (ta, która od początku pilnowała aby nic nie zostało skradzione) upomniała dziecko, że to nie jest sklep z zabawkami i że co to one w ogóle robi. Pan na kasie ledwo burknie coś pod nosem na do widzenia zamiast normalnie odpowiedzieć. Niby nic takiego, ale jednak zakupy robi się niekomfortowo. Kiedyś Merkury był sklepem z dobrymi cenami. Teraz lepiej podjechać do konkurencji. Jak chcesz to da się zrobić zakupy, ale czuj się w tym sklepie jak za karę. Niby można, tylko po co?
Zobacz oryginalną recenzję ↗sklep meblowy · Nowy Sącz
Merkury Market
Lista
Informacje o obiekcie.
Usługi
Kategorie i usługi
Opinia publiczna
Recenzje klientów
Sklep jak z PRLu, nie wiem! Nie ma! Nie da się! Nie wiem dlaczego ta sieć sklepów jeszcze nie padła. Sprzedają chińskie badziewie niepodlegające reklamacji. Tanio kupione spora marża, może dla tego. Bez obejrzenia towaru są w stanie stwierdzić, że to wina użytkownika, a nie kiepskiej jakości towaru. Generalnie w sklepie znajduje się starodawny asortyment, odbiór towaru to czasem godzinę czekania na zewnątrz, nawet bez odrobiny dachu. Podczas deszczu w trakcie odbioru jesteśmy mokrzy i towar mamy zlany. Liczne negatywne opinie w tym temacie przez lata nie pozwoliły na stworzenie zadaszenia, bo sklep nie jest nastawiony do ludzi. Jedna wielka porażka. System rabatowy, który po roku się kasuje, a nalicza rabat na kolejne zakupy, a nie przy większych zakupach. Przy remoncie pensjonatu ktoś mi polecił ten sklep, ale po pierwszych zakupach stwierdziłem że gorzej nie mogłem trafić. Nie polecam wszystkim, kto chce w cywilizowany i miły sposób zrobić zakupy. Moja noga w tym sklepie na pewno już nie stanie.
Zobacz oryginalną recenzję ↗Kupiłem szafę dokładnie miesiąc temu w sklepie internetowym. Dostawa miała być do dwóch tygodni. Do tej pory szafy w sklepie nie ma. Dostaje tylko kolejne maile z przesunięciem terminu dostawy. Na infolinii nie wiedzą kiedy szafa zostanie dostarczona do sklepu
Zobacz oryginalną recenzję ↗Jeżeli wiemy co chcemy kupić to ok, wchodzimy i kupujemy, ale gorzej jak chcemy jakiegoś doradztwa. Obsługa stoi w grupkach i pogaduszki, trzeba się prosić żeby podeszli i doradzili, lub z łaską zrobią zamówienie. W innych sklepach lepiej dbają o klienta. Myślę że jakby nie Słowacy to już dawno plajta.
Zobacz oryginalną recenzję ↗Z przyjemnością piszę tę opinię, bo rzadko trafia się na człowieka, który swoją pracą potrafi zwyczajny zakup zamienić w małe, piękne doświadczenie. Damian z Merkury Market to nie sprzedawca dywanów – to prawdziwy przewodnik po świecie faktur, kolorów i domowego ciepła. Od pierwszej chwili uderza jego kultura osobista, spokój i uważność. Słucha – naprawdę słucha – potrzeb klienta, nie przerywa, nie narzuca, nie gra tanimi sztuczkami sprzedażowymi. Zadaje pytania trafne jak dobrze postawiona kropka w zdaniu. Jego wiedza o dywanach jest imponująca: zna różnice między materiałami, potrafi doradzić pod kątem trwałości, łatwości czyszczenia i stylu wnętrza, a przy tym mówi o tym z pasją, jakby opowiadał historię, a nie specyfikację produktu. Jest w nim coś rzadkiego – naturalna elegancja i serdeczność, które sprawiają, że klient czuje się zaopiekowany, a nie obsługiwany. Damian ma niezwykły dar: potrafi sprawić, że wybór dywanu staje się przyjemnością, a nie decyzją pod presją. Każda rada jest przemyślana, uczciwa i trafiona. Widać, że zależy mu nie na sprzedaży „czegokolwiek”, lecz tego jedynego, idealnego dla danego domu. Jeśli Merkury Market to orkiestra, Damian jest jej pierwszym skrzypkiem – cichym, skupionym, ale absolutnie kluczowym. Dzięki takim pracownikom sklep przestaje być tylko miejscem zakupów, a staje się przestrzenią, do której chce się wracać.
Zobacz oryginalną recenzję ↗